BEZPIECZNY NAJEM w Krakowie - w centrum i z własnym pokojem

9/7/2015 | PFRN
 
Mieszkania, w których każdy ma oddzielny pokój, najchętniej w centrum, za 500-550 zł miesięcznie. Takich ofert poszukują studenci, którzy chcą wynająć lokum w Krakowie. Pomagają im pośrednicy biorący udział w ogólnopolskiej akcji Polskiej Federacji Rynku Nieruchomości i serwisu Morizon.pl „BEZPIECZNY NAJEM” ”, która zakończy się 1 października. Wrzesień to ostatni dzwonek na atrakcyjny i rzetelny wynajem.
 
 
Czego potrzebują krakowscy żacy?
O mieszkanie do wynajęcia pytają głównie studenci. Do akcji „BEZPIECZNY NAJEM” zgłosiło się blisko 200 biur nieruchomości z całego kraju, w tym biura z Krakowa (ich adresy można znaleźć na stronie www.pfrn.pl). Z jakimi potrzebami przychodzą do nich żacy? – Obecnie, gdy ze względu na kryzys ceny najmu spadły, studenci chętniej poszukują lokalizacji bliżej uczelni, a więc w centrum, do pięciu przystanków komunikacją miejską lub na tyle blisko, by można było na zajęcia chodzić piechotą, co pozwala także na pewną oszczędność. Rzadziej decydują się na „sypialnie” miejskie: dzielnice Bieżanów i Kurdwanów – mówi Grzegorz Maciejowski z Belweder Nieruchomości w Krakowie.
O wyborze mieszkania decyduje przede wszystkim cena. Studenci przeznaczają na wynajem 500-550 zł od osoby. Również standard i wyposażenie są ważne. – Coraz mniej chętnie studenci wprowadzają się do mieszkań wyposażonych w stare meble z epoki gierkowskiej lub nieremontowanych od lat. Stare wyleżane wersalki odchodzą do lamusa. Żacy wreszcie zaczynają się szanować – przyznaje Grzegorz Maciejowski.
 
Każdy student chce mieć też własny, nieprzechodni pokój. - Nie można jednoznacznie wskazać czy częściej są wynajmowane kawalerki czy trzypokojowe mieszkania. To zależy od zorganizowania grupy i podziału kosztów. Priorytetem jest jednak oddzielny pokój. Żacy szukają także pokojów w mieszkaniu, jeśli pozostali lokatorzy to także studenci. Mieszkanie z właścicielem, który będzie ich kontrolował, nie wchodzi w grę – zwraca uwagę Grzegorz Maciejowski.
 
Ile za wynajem?
Za kawalerkę w Krakowie zapłacimy średnio 1000 zł, a za mieszkanie dwupokojowe 1450 zł. Wynajęcie mieszkania trzypokojowego to koszt 2800 zł, zaś czteropokojowego – 3250 zł. Podobnie jak w latach ubiegłych największy wyścig z czasem i najostrzejsza rywalizacja toczy się o nieliczne okazje. - Z naszych obserwacji wynika, że mieszkania oferowane do wynajęcia za najniższe stawki cieszą się kilkakrotnie większym zainteresowaniem poszukujących niż te, których ceny odpowiadają rynkowej średniej. Należy liczyć się z tym, że oferta, która w serwisie pojawi się rankiem, wieczorem może być już nieaktualna. Dlatego, szukając atrakcyjnego mieszkania do wynajęcia, warto systematycznie sprawdzać nowe ogłoszenia, a po znalezieniu takiego, które odpowiada naszym oczekiwaniom niezwłocznie umówić się z oferentem na obejrzenie lokalu – radzi Jarosław Święcicki, prezes serwisu ogłoszeniowego Morizon.pl.

 
Po pierwsze bezpieczeństwo!
Wynajem mieszkań budzi obawy zarówno wśród właścicieli mieszkań, jak i wynajmujących. Co można zrobić, aby transakcja była w pełni bezpieczna? – Potencjalni zainteresowani powinni przede wszystkim sprawdzić czy ten, z którym chcemy podpisać umowę na pewno jest właścicielem mieszkania. Osoby podszywające się pod właścicieli często wykorzystują pośpiech wynajmujących i brak wiedzy o mechanizmach rządzących rynkiem. Możemy to zrobić sprawdzając akt notarialny czy księgę wieczystą. Te ostatnie są dostępne w Internecie – sugeruje Leszek A. Hardek, prezydent Polskiej Federacji Rynku Nieruchomości.
 
A jak sprawdzić najemcę? Najprostszy sposób to referencje od poprzednich wynajmujących, okazanie dwóch dokumentów tożsamości przed zawarciem transakcji, zabezpieczenie się kaucją w wysokości najczęściej jednomiesięcznego czynszu oraz podpisanie umowy z rodzicem, a nie studentem. - Właściciele chętnie, jeśli jest tylko taka możliwość, chcą też poznać rodziców studenta, zwłaszcza jeśli to oni finansują pobyt – sugeruje Grzegorz Maciejowski. Jedną z możliwości, która zabezpiecza obie strony jest też sporządzenie umowy najmu okazjonalnego. Właściciel zyskuje wówczas gwarancję, że w przypadku rozwiązania umowy lokator opuści mieszkanie, co też poświadcza notarialnie, a najemca pewność, że ustalona wysokość czynszu może ulec zmianie tylko w przypadkach ściśle określonych w dokumencie. Przy wszystkich tych zabezpieczeniach warto także zachować zdrowy rozsądek. Często właściciele zapominają, że wynajęli mieszkanie i zastrzegają sobie prawo do wchodzenia do mieszkania i dzwonienia, a do każdej awarii w lokalu podchodzą jak do ogromnej tragedii. Niejednokrotnie nie zdają sobie sprawy, że wynajmowi mieszkania bliżej do działalności gospodarczej, gdzie należy się liczyć z ryzykiem i stratami, niż do „odstąpienia" pokoju znajomemu na kilka dni – dodaje.
 
Pomoc profesjonalisty
Tuż przed rozpoczęciem roku akademickiego uaktywniają się oszuści i pseudoagencje nieruchomości, które w prasie i w Internecie umieszczają atrakcyjne cenowo oferty wynajmu mieszkań. Pobieranie opłat od 100 do 500 zł za podanie często już niekatulanych adresów to nagminny proceder. – Niestety niewiele poza ostrzeganiem możemy w tej sprawie zdziałać. Ze względu na niską szkodę finansową policyjne śledztwa są najczęściej umarzane. Dlatego warto skorzystać z pomocy biur nieruchomości biorących udział w akcji „BEZPIECZNY NAJEM”. Wszyscy ci pośrednicy posiadają licencję PFRN, organizacji zawodowej z 20-letnim stażem, która jest gwarancją wiedzy i profesjonalizmu. Każdy ma także ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej od ewentualnych szkół wyrządzonych podczas wykonywania obowiązków – zwraca uwagę Leszek A. Hardek.
 
Pośrednicy biorący udział w akcji „BEZPIECZNY NAJEM” pomagają zainteresowanym znaleźć najlepszą ofertę, ustalają tytuł prawny do lokalu, określają warunki najmu, przeprowadzają inwentaryzację mieszkań oraz sporządzają umowy najmu dostosowane do indywidualnych potrzeb najemcy.

Notes

Akcja
Akcja

Partnerzy

  • realtor.com
  • Centralny Rejestr
  • Facebook nieruchomości
  • ARCHETON - projekty domów