Felietony

Najnowsze oferty








































Jaką nieruchomość kupić? Do remontu, czy po home-stagingu?

8/3/2015 | Joanna Lebiedź
Mieszkania i domy do remontu cały czas pojawiają się w ofercie i są to zarówno nieruchomości położone w lokalizacjach centralnych, jak i na obrzeżach miast. Samo określenie „do remontu” jest płynne, ponieważ bywają oferty, którym naprawdę nic nie dolega, a jednak standard, czy styl wykończenia kompletnie nie są w guście nabywcy. I jeśli jakaś cecha powoduje, że mimo to, nieruchomość taka zostaje kupiona, to nawet nieruchomości wymuskane i świeżo wyremontowane, poddawane są całkowitym przeróbkom, adaptacjom, a nieraz jest to remont generalny.
 
 
 
 
Bywają nieruchomości kompletnie zrujnowane, wymagające wymiany absolutnie wszystkiego – od okien począwszy, poprzez instalacje, aż do podłóg i sanitariatów. Są to często mieszkania, lub domy „odzyskane”, tak zwane dawne mieszkania komunalne, w które po prostu nikt nie chciał inwestować nie mając tytułu własności, za to ze świadomością konieczności rychłej wyprowadzki. Mieszkania w bardzo złym stanie technicznym, bądź po prostu o standardzie „przestarzałym” sprzedawane są przez osoby starsze, lub ich spadkobierców. I tu mamy często do czynienia z brakiem środków na cykliczne poddawanie poszczególnych elementów modernizacji, czy wymianie na nowsze technologie.
 
Pomimo, iż rynek oferuje coraz częściej nieruchomości po home stagingu, oferty do remontu sprzedają się całkiem nieźle, co wynika z ich ceny uwzględniającej konieczność dokonania znacznych inwestycji. Atutem tych nieruchomości jest więc ich cena, jako, że mieszkania po „Home stagingu” są zwykle droższe – czemu zresztą ma służyć sam zabieg „home stagingu”.
Nieruchomości wyremontowane, bądź poddane home-stagingowi bardzo dobrze prezentują się zarówno na zdjęciach, jak i „w naturze”. Ich atutem jest możliwość wprowadzenia się bez dokonywania żadnych przeróbek, czyli bez angażowania jakiegokolwiek dodatkowego kapitału. Warunkiem, aby tak było jednak – sine qua non – jest, aby sposób przygotowania nieruchomości do sprzedaży był zbieżny z gustem nabywcy, czy z obecnymi trendami i technologiami. Takie nieruchomości bywają nieco droższe, jako, że cena uwzględnia czynnik przygotowania ich do objęcia przez nabywcę.
 
Osoby z ograniczoną zdolnością kredytową i mniejszym budżetem z kolei, będą brały pod uwagę w pierwszej kolejności wartość nabywanej nieruchomości, czyli ich cenę. W dzisiejszych czasach, gdy banki dość rygorystycznie podchodzą do kredytowania zakupu nieruchomości, wymagają coraz większego wkładu własnego, cena nieruchomości w wielu przypadkach jest i będzie kluczowym czynnikiem decydującym o wyborze nieruchomości. To, że mieszkanie, czy dom – nadaje się do remontu – dla nabywcy o ograniczonym budżecie jest sprawą drugoplanową, ponieważ nieruchomość można remontować już w niej mieszkając, w miarę gromadzenia kolejnych środków, lub w miarę takich potrzeb. Dla klienta o chudszym portfelu, nieruchomość do remontu będzie więc propozycją zdecydowanie ciekawszą.
 
Odpowiadając zaś na pytanie postawione na początku felietonu – jak widać – rynek jest dziś na tyle bogaty w oferty, że każdy kupujący ma możliwość wyboru nieruchomości według własnego uznania i potrzeb. Dopóki będziemy mieli do czynienia z „rynkiem kupującego”, nabywcy będą mogli nadal cieszyć się komfortem nieśpiesznego podejmowania decyzji, bez konieczności natychmiastowej reakcji na pojawiające się kolejne ciekawe oferty.

Joanna Lebiedź
Ekspert Polskiej Federacji Rynku Nieruchomości
Pośrednik, właściciel Lebiedź Nieruchomości  



 
 

Notes

Lebiedź Nieruchomości
CCIM najlepszy program edukacyjny

Partnerzy

  • realtor.com
  • ARCHETON - projekty domów
  • Centralny Rejestr
  • Facebook nieruchomości