Felietony

Najnowsze oferty








































Jak wydarzenia na Ukrainie zmieniają rynek nieruchomości?

3/24/2015 | Zbigniew Prawelski
 
Pobyt w lutym 2015 we Lwowie unaocznił mi jak głęboki jest kryzys gospodarczy i chroniczny brak funduszy w branży nieruchomości na Ukrainie. Największy ruch w tym sektorze na Podkarpaciu obserwowaliśmy po wejściu Polski do Unii Europejskiej. Rynek zaczął się załamywać z chwilą wybuchu konfliktu zbrojnego na wschodzie Ukrainy – pisze Zbigniew Prawelski, doradca rynku nieruchomości, ekspert Polskiej Federacji Rynku Nieruchomości.
 
Od kilku lat obserwuje się wzrost oddziaływania obywateli Ukrainy na podkarpacki rynek nieruchomości. Szczególnie dynamicznie rozwija się obrót nieruchomościami w Rzeszowie, tutaj najczęściej dochodzi do transakcji.
 
Impuls: wejście do Unii Europejskiej
 
Szczególnie należy docenić pośrednie oddziaływanie na sektor nieruchomości – poprzez napływ kapitału z przygranicznego handlu. Źródło to stało się niejednokrotnie podstawą działania wielu naszych firm z różnych branż i wypracowywania dochodów. Dostrzegają to duże sieci handlowe, które coraz częściej lokują swoje przedstawicielstwa na przygranicznych terenach. Ta wymiana stała się z czasem podstawą do inwestycji w nieruchomości i przechodzenia na wyższy poziom współpracy. Wspólne przedsięwzięcia gospodarcze polsko-ukraińskie stwarzały perspektywy na przyszłość. Podkarpacki rynek nieruchomości był i jest atrakcyjny dla obywateli Ukrainy. Porównywalne ceny nieruchomości jak i zrównoważony rynek nieruchomości na Podkarpaciu zachęcał do inwestycji. Wprowadzenie w ostatnich latach Karty Polaka umożliwiło skorzystanie przez Ukraińców mających polskie korzenie z dodatkowych ułatwień wizowych i przywilejów. Dzisiaj wielu z nich posiada własną nieruchomość w Polsce. W samym Rzeszowie na jednej tylko uczelni Wyższej Szkole Informatyki i Zarządzania studiuje ponad 1000 obywateli Ukrainy. Są wśród nich żacy z różnych zakątków Ukrainy. W większości studenci zza wschodniej granicy wynajmują tanie mieszkania i kwatery. Swą przyszłość łączą z Polską i Zachodem. Z roku na rok wzrastała liczba transakcji, szczególnie sprzedaży mieszkań , w których stroną kupującą byli Ukraińcy. Jako obcokrajowcy spoza Unii Europejskiej bez zezwolenia Ministerstwa Spraw Wewnętrznych mogli oni inwestować wyłącznie w zakup mieszkania i z tego prawa korzystali. Z kolei tylko mały odsetek ubiegał się o zakup nieruchomości, wymagających zezwolenia. Praktycznie brak było zainteresowania zakupem nieruchomości rolnych na naszym terenie. Także coraz więcej, szczególnie młodych Polaków i Polek, za cel swych wypadów weekendowych wybierało Lwów. Nasze firmy nie tylko turystyczne zaczęły inwestować na wschodzie. Zaczęły funkcjonować na Ukrainie oddziały naszych banków. Największy ruch w nieruchomościach na Podkarpaciu obserwowaliśmy po wejściu Polski do Unii Europejskiej. Ceny mieszkań w Kijowie, Lwowie czy Tarnopolu były wyższe niż w Rzeszowie, co miało również pozytywne oddziaływanie na nasz rynek. 
 
Tracimy na konflikcie
 
To wszystko zaczęło się chwiać i załamywać z chwilą wybuchu konfliktu zbrojnego na wschodzie Ukrainy w roku 2014. Jeszcze przez rok 2013, do połowy roku 2014 Ukraińcy kupowali mieszkania na Podkarpaciu – w znacznej mierze nabywali mieszkania na rynku wtórnym za gotówkę. Lekarze, prawnicy, politycy, a przede wszystkim biznesmeni inwestowali w nieruchomości na naszym terenie. Ukraińcy to wśród obcokrajowców liderzy w zakupach nieruchomości mieszkalnych na terenie Podkarpacia. O ile w Polsce plasowali się wśród obcokrajowców na trzeciej pozycji za Niemcami i obywatelami Wielkiej Brytanii, to na Podkarpaciu te statystyki wyglądały inaczej. Jednak widać wyraźnie jak od drugiej połowy roku 2014 słabnie popyt na zakup mieszkań. Wiąże się to z ubożeniem społeczeństwa i załamaniem się gospodarki ukraińskiej. Rozwiązuje się wiele rozpoczętych negocjacji i wstępnych uzgodnień. Główny powód to brak możliwości sfinansowania transakcji. Większość z nich to transakcje wiązane. Ceny nieruchomości za naszą wschodnią granicą spadły drastycznie często poniżej opłacalności. Ukraińcy wycofują się z transakcji. We Lwowie można kupić mieszkanie poniżej cen w Rzeszowie, czyli w przedziale 3000-4000zł za metr kwadratowy i nie ma chętnych. Mój pobyt w lutym 2015 we Lwowie unaocznił jak głęboki jest aktualnie kryzys gospodarczy i wręcz chroniczny brak pieniędzy na rynku nieruchomości. Spada gwałtownie siła nabywcza hrywny, a jej kurs spadł znacznie. Za 1 zł płacono w kantorach 7,5 hrywny, kiedy przed konfliktem za 1 zł trzeba było zapłacić 2 hrywny. Już mało kogo z naszych sąsiadów stać na zakup czy wynajem w Polsce. Dotychczasowi inwestorzy na rynku nieruchomości są zajęci innymi sprawami. Coraz częściej na Podkarpacie napływają obywatele Ukrainy za chlebem i pracą. Następuje masowy eksport biedy. Coraz więcej obywateli ubiega się o pobyt stały na Podkarpaciu. Na kilkadziesiąt zawieranych małżeństw mieszanych w Rzeszowie w roku 2014 , jedną trzecią stanowili obywatele Ukrainy. Studenci z Ukrainy mają problemy z regulowaniem płatności za najem nieruchomości do tego stopnia, że ostatnio wystąpili z petycją do Pani premier Ewy Kopacz o pomoc. 
 
Jaka przyszłość?
 
Rynek nieruchomości na podkarpaciu traci ważnego uczestnika. Powodem tego zjawiska jest zaostrzający się konflikt na Ukrainie. Stabilizacja sytuacji politycznej i gospodarczej na Ukrainie poprawiłaby koniunkturę na naszym rynku. Trzeba jednak wyraźnie zaznaczyć, że ten udział obywateli Ukrainy nie miał decydującego wpływu na Podkarpacki Rynek Nieruchomości w roku 2014 . Rynek ten w minionym roku zanotował wzrost liczby transakcji i poprawę nastrojów, jednak w dłuższej perspektywie zastój w wymianie handlowej z Ukrainą może być bardziej odczuwalny. 
 
 
Zbigniew Prawelski
Ekspert Polskiej Federacji Rynku Nieruchomości 
Właściciel Biura Nieruchomości "Prawelski"
 

Notes

Prawelski
CCIM najlepszy program edukacyjny

Partnerzy

  • Facebook nieruchomości
  • ARCHETON - projekty domów
  • realtor.com
  • Centralny Rejestr