Przegląd prasy

Najnowsze oferty








































Kupiłem mieszkanie jak kota w worku donosi Głos Koszaliński z 23.02.11

3/3/2011 | PFRN

Kolejny lokator kamienicy przy ulicy Koszalińskiej domaga się od dewelopera zwrotu pieniędzy za mieszkanie i nakładów na jego urządzenie. Akt notarialny spisano 10 stycznia, a Marek Ponichtera zlecił wyposażenie mieszkania ułożenie płytek, malowanie, prace wykończeniowe, meble pod zabudowę czy wykończenie kuchni. Wyłożył na to około 30 tys. zł. Wprowadził się kilka dni temu i dopiero wtedy dotarło do niego, że coś jest nie tak. Sąsiadka z dołu, gdy zobaczyła, że się wprowadzam tylko się złapała za głowę, ale gdy państwo Czyżowie, sąsiedzi z góry, pokazali mi swoje mieszkanie, zrozumiałem w co się wpakowałem - mówi nasz rozmówca. Przypomnijmy, że państwa Czyżów, którzy za ponad 200 tys. zł kupili mieszkanie na poddaszu, zaniepokoiły spękania na ścianach, trzeszcząca podłoga i rozchodzące się panele. Po ich zdjęciu okazało się, że podłogą ułożono dna płytach OSB przytwierdzonych do starych desek i częściowo spróchniałych legarów. Odkryli też pod podłogą ścianę, z której cegły można wyjmować ręką. Próchno było także widać na odkrywkach ścian przy belkach dachu. Przecież ich podłoga to mój strop - łapie się za głowę Marek Ponichtera. I choć jeszcze dobrze się nie zadomowił, nie chce ryzykować i domaga się zwrotu nakładów na kupno i wykończenie mieszkania.

Notes

szkolenia rekomendowane przez PFRN
Wyłącznie na wyłączność

Partnerzy

  • realtor.com
  • ARCHETON - projekty domów
  • worldproperties.com-eu