Orzeczenia - styczeń 2012

2/6/2012 | PFRN

Zwrot bonifikaty za mieszkanie
Nabywca lokalu mieszkalnego z bonifikatą, który zbył ten lokal przed upływem pięciu lat od dnia nabycia, ma obowiązek zwrotu części bonifikaty w wysokości proporcjonalnej do kwoty uzyskanej ze sprzedaży lokalu, nieprzeznaczonej na nabycie innego lokalu mieszkalnego (art. 68 ust. 1 i ust. 2a pkt 5 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami, jedn. tekst: Dz. U. z 2010 r. Nr 102, poz. 651 ze zm.). Taka jest treść uchwały z 26 stycznia br. Sądu Najwyższego.
Sąd Najwyższy otrzymał zapytanie od sądu rozpatrującego sprawę dotyczącą zwrotu bonifikaty uzyskanej przy wykupie mieszkania komunalnego. Umowa sprzedaży pomiędzy gminą miasta Gdańsk a dwiema właścicielkami – Anną F. I Katarzyną K. była zawarta w czerwcu 2006 roku, gdzie cena za mieszkanie była ustalona na kwotę 78,8 tys. zł a gmina udzieliła upustu w wysokości 90 proc. tej ceny. Właścicielki mieszkania sprzedały je w kwietniu 2008 roku za 293 tys. zł a w listopadzie 2008 roku za pieniądze uzyskane ze sprzedaży kupiły nowe mieszkanie na współwłasności, za które zapłaciły 234 tys. zł.
Gmina zażądała od nich zwrotu całej bonifikaty powołując się na art. art. 68 ust. 2 ustawy z 1997 r. o gospodarce nieruchomościami, który mówi, iż w przypadku zbycia przez nabywcę mieszkania przed upływem pięciu lat od dnia nabycia, musi on zwrócić kwotę równą zwaloryzowanej bonifikacie udzielonej przy wykupie.
Z uwagi na to, iż w ust. 2a art. 68 wyższej wymienionej ustawy wskazano sytuacje, w których można sprzedać wykupione lokum wcześniej bez obowiązku zwrotu bonifikaty. Zgodnie z pkt. 5 tego przepisu nie oddaje się upustu, jeśli środki z tej transakcji "przeznaczone zostaną w ciągu 12 miesięcy na nabycie innego lokalu mieszkalnego albo nieruchomości przeznaczonej lub wykorzystywanej na cele mieszkaniowe" Anna F. i Katarzyna K. powołały się na powyższy zapis i odmówiły zwrotu bonifikaty. Gmina wystąpiła przeciwko nabywczyniom do sądu. Sąd I instancji uwzględnił żądanie gminy w całości, z kolei sąd II instancji, który rozpatrywał apelację uznał, że w tej sprawie niezbędna jest interpretacja Sądu Najwyższego.
Sąd Najwyższy stwierdził, iż "nabywca lokalu mieszkalnego z bonifikatą, który zbył lokal przed upływem pięciu lat od dnia nabycia, ma obowiązek zwrotu części bonifikaty w wysokości proporcjonalnej do kwoty uzyskanej ze zbycia, nieprzeznaczonej na nabycie innego lokalu mieszkalnego".
Uchwała z 26 stycznia 2012 roku (sygn. III CZP 87/11).

***

Posiadanie nieruchomości nie oznacza zajęcia jej na działalność
Grunt, budynek czy budowla mogą być opodatkowane stawką właściwą jak w przypadku prowadzenia działalności gospodarczej pod warunkiem zajęcia nieruchomości na prowadzenie działalności gospodarczej. Nie wystarczający jest fakt, że nieruchomości znajduje się w posiadaniu przedsiębiorcy. To samo odnosi się do części budynku zajętej na prowadzenie działalności gospodarczej - orzekł Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku.
W dniu 2 października 2008 r. R. K.-C. i A. K.-C. kupili nieruchomość zabudowaną budynkiem hotelowym o powierzchni pow. 208 m2 wraz z działką o powierzchni 2 149 m2. Czynność nie została opodatkowana podatkiem od towarów i usług z mocy art. 43 ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 11 marca 2004 r. o podatku od towarów i usług (Dz. U. 2004 r., nr 54, poz. 535 ze zm.). R. K.-C. również w roku 2011 prowadził działalność gospodarczą pod firmą A.
Decyzją z 17 lutego 2011 r. Wójt Gminy ustalił stronie dla A. K.-C. i R. K.-C. podatek od nieruchomości za rok 2011; przyjęto stawkę podatku od nieruchomości jak za budynki i grunty związane z działalnością gospodarczą, w rozumieniu art. 5 ust. 1 pkt 1a i 2b ustawy z 12 stycznia 1991 r. o podatkach i opłatach lokalnych (Dz. U. z 2010 r., nr 95, poz. 613 ze zm.; dalej jako u.p.o.l.), art. 2 ust. 1, art. 4 ust. 1 w związku z art. 1a ust. 1 pkt 3 u.p.o.l.
A. K.-C. i R. K.-C. Wnieśli sprawę do sądu. Sądu drugiej instancji, który rozpatrywał sprawę uznał, iż skoro z wpisu do ewidencji działalności gospodarczej prowadzonej dla skarżącego wynika, że może on prowadzić działalność organizatora turystyki, to nabyty od hotel wraz z nieruchomością gruntową winien zostać opodatkowany jak za budynek i grunt związany z działalnością gospodarczą, w rozumieniu art. 2 ust 1 pkt 3 u.p.o.l.
Zdaniem natomiast skarżących, gdy osoba fizyczna kupuje zabudowaną nieruchomość to o tym czy budynek ten jest wykorzystywany w prowadzonej przez tę osobę fizyczną działalność gospodarczą świadczyć może ustalony w danej sprawie stan faktyczny. Strona podkreśla, że prowadzi działalność gospodarczą w zakresie prowadzenia szkoły językowej. W rubryce dotyczącej przedmiotu prowadzonej działalności gospodarczej nie posiada on wpisu działalności hotelarskiej czy podobnej (grupowania z działu 55 PKD); nie posiada również wpisu do ewidencji hotelarskiej w rozumieniu ustawy z 29 sierpnia 1997 r. o usługach turystycznych. Nieruchomość ta nie została ujęta w ewidencji środków trwałych, nie jest amortyzowana, a koszty jej nabycia i utrzymania nie obciążają kosztów prowadzonej działalności gospodarczej. Skoro budynek i grunt nie jest wykorzystywany do prowadzonej działalności gospodarczej, a przez to nie wchodzi w skład jego przedsiębiorstwa, to nie sposób przyjąć, że z samego faktu, iż są w posiadaniu osoby fizycznej prowadzącej działalność gospodarczą powinny być opodatkowane jak za budynki i grunty związane z prowadzeniem działalności gospodarczej.
W wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku z 14 lutego 2008 r. w sprawie I SA/Gd 994/07 podkreślono, że materiał dowodowy sprawy nie wskazuje, aby przedmiotowe nieruchomości wchodziły w skład przedsiębiorstwa, którego współwłaścicielem był podatnik. Właścicielem tych pomieszczeń były zatem osoby fizyczne, a nie przedsiębiorcy. WSA stwierdził wobec tego, że Samorządowe Kolegium Odwoławcze winno ocenić decyzję wymiarową przy uwzględnieniu tych uwag; opodatkowanie stawką jak dla przedsiębiorców mogłoby nastąpić jedynie w przypadku ustalenia, że nieruchomości służyły prowadzonej przez podatnika działalności gospodarczej.
Za zasadne wobec tego należy przyjąć zarzuty skargi w zakresie naruszenia przepisów postępowania, bowiem stan faktyczny sprawy nie został ustalony w zakresie pozwalającym odnieść się do wszystkich aspektów tej sprawy.
Organy podatkowe nie dokonały oceny czy przedmiotowa nieruchomość wchodziła w skład przedsiębiorstwa, prowadzonego przez skarżącego R. K.-C. pod firmą A, tym samym zasadne jest przy ponownym rozpoznaniu sprawy ustalenie czy współwłaściciel przedmiotowej nieruchomości, którym jest osoba fizyczna nabył zabudowaną nieruchomość do majątku osobistego czy też jest ona własnością przedsiębiorcy i jest związana z prowadzeniem działalności gospodarczej w rozumieniu art. 1a ust. 1 pkt 3 u.p.o.l., art. 2 ust. 1 pkt 3, art. 4 ust. 1 pkt 3 w związku z art. 4 ust. 5 u.p.o.l. oraz art. 55.1 Kodeksu cywilnego.
W wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z 22 lipca 2009 r., w sprawie sygn. akt FSK 460/08 (opubl. LEX nr 513322, internetowa baza orzeczeń NSA: www.orzeczenia.nsa.gov.pl), podkreśla się, że nie jest wystarczające dla prawidłowego prowadzenia postępowania dowodowego ustalenie przez organ podatkowy, że grunt, budynek czy budowla znajdują się w posiadaniu przedsiębiorcy. Informacja, że budowla znajduje się w posiadaniu przedsiębiorcy, nie jest wystarczająca do stwierdzenia, że budowla ta jest związana z prowadzeniem działalności gospodarczej i nie uzasadnia opodatkowania podatkiem od nieruchomości z zastosowaniem stawki właściwej dla budowli związanych z działalnością gospodarczą.
Podsumowując:
1) w tego typu sprawach, mając na uwadze art. 1a ust. 1 pkt 3 i 4 oraz ust. 2 u.p.o.l. należy w pierwszej kolejności ustalić, czy grunty, budynki i budowle znajdują się w posiadaniu przedsiębiorcy, a następnie czy są związane z prowadzeniem działalności gospodarczej;
2) żeby grunt, budynek czy budowla mogły być opodatkowane stawką właściwą dla związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej, musi nastąpić zajęcie na prowadzenie działalności gospodarczej, a nie tylko znajdować się w posiadaniu przedsiębiorcy; to samo odnosi się do części budynku zajętej na prowadzenie działalności gospodarczej (w tej sprawie dodatkowo wskazać należy, że współwłaścicielka przedmiotowej nieruchomości nie prowadzi żadnej działalności gospodarczej).
Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku z dnia 10 stycznia 2012 r., sygn. akt I SA/Gd 932/11

***

Nie jest tak, że kto chce buduje gdzie chce i jak chce
Naczelny Sąd Administracyjny rozpatrywał skargę Waldemara D. na wyrok WSA w Lublinie, który nakazał mu rozbiórkę budynku wybudowanego bez pozwolenia na działce w Kazimierzu Dolnym. Pan D. przekazał, że jest to drewniana szopa na narzędzia rolnicze o powierzchni 36,20 m kw. z dachem pokrytym papą, który nie wymaga pozwolenia na budowę.
Rozbiórkę szopy nakazał burmistrz Kazimierza Dolnego, który zwrócił uwagę na fakty, iż budynek nie jest tymczasowym obiektem budowlany w rozumieniu art. 3 pkt 5 Prawa budowlanego i dlatego na jego budowę niezbędne było pozwolenie. Waldemar D. odwołał się od decyzji burmistrza, uznając, że budynek ma charakter tymczasowy i nie jest połączony trwale z gruntem palami ani ławą fundamentową. Wojewódzki Inspektor Nadzoru Budowlanego w Lublinie nakazał jednak jego rozbiórkę.
Pan D. zaskarżył powyższą decyzję do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Lublinie. Podkreślał, że budynek zgodny jest z warunkami technicznymi, nie przeszkadza sąsiadom oraz nie ingeruje w historyczny charakter zabudowy Kazimierza Dolnego, jest daleko od miasta. WSA w Lublinie uznał, że ani burmistrz Kazimierza Dolnego, ani lubelski inspektor nadzoru budowlanego nie naruszyli przepisów. Działali na podstawie art. 48 Prawa budowlanego, a zgodność tego przepisu z Konstytucją potwierdził kilkukrotnie Trybunał Konstytucyjny. Art. 48 Prawa budowlanego przewiduje możliwość legalizacji samowoli budowlanej tylko w wyjątkowych wypadkach i należy wówczas przedstawić m.in. zaświadczenie burmistrza o tym, że budowa jest zgodna z ustaleniami obowiązującego planu zagospodarowania przestrzennego. Pan D. tego zaświadczenia nie przedstawił. WSA nie zgodził się ze skarżącym, że pozwolenia na budowę było zbędne, z uwagi na to, że budynek ma charakter tymczasowy. „Co do zasady wszystkie roboty budowlane wymagają uzyskania pozwolenia na budowę bądź zgłoszenia, a ewentualne ich zalegalizowanie uzależnione jest od zgodności z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego" - stwierdził WSA w wyroku z 12 kwietnia 2010 roku (sygn. II SA/Lu 479/09).
Pan D. zaskarżył wyrok WSA do Naczelnego Sądu Administracyjnego. NSA oddalił skargę. Podkreślił, że dla budowy każdego obiektu wymagane jest pozwolenie na budowę. W przeciwnym, razie wydawany jest nakaz rozbiórki. "Nie jest tak, że kto chce buduje gdzie chce i jak chce" - zaznaczył NSA, podkreślając, że plan zagospodarowania określają akty prawa miejscowego, które powstają na podstawie ustawy Prawo budowlane. Wyrok jest ostateczny.
Wyrok z dnia 13 stycznia 2012 r. (sygn. II OSK 1986/10)

***

Zwrot lasu a dekret z 1944 r. o nacjonalizacji lasów
Czterech spadkobierców Waleriana R. wytoczyło sprawę Skarbowi Państwa, chcąc odzyskać las o pow. 57 ha, który w dniu wybuchu II wojny światowej był jego własnością. Na podstawie dekretu z 1944 r. o przejęciu niektórych lasów na własność Skarbu Państwa, las został zabrany Walerianowi R. Na podstawie dekretu nacjonalizacja objęła lasy i grunty leśne większe niż 25 ha. Spod nacjonalizacji wyłączono lasy i grunty leśne "podzielone prawnie lub faktycznie przed dniem 1 września 1939 r." na parcele nie większe niż 25 ha" i stanowiące własność osób fizycznych, których grunty (rolne) nie podlegały przejęciu na cele reformy rolnej. Tak wynikało z art. 1 ust. 3 lit. b dekretu.
Walerian R. był również właścicielem gruntów rolnych o pow. 90 ha, odebranych mu bezprawnie z powołaniem się na dekret o reformie rolnej. Na terenach, na których one się znajdowały (województwo pomorskie), dekret obejmował byłe grunty rolne przekraczające 100 ha.
Spadkobiercy Waleriana uzyskali w 2008 r. decyzję potwierdzającą, z której jednoznacznie wynikało, że przejęcie jego gruntów rolnych było bezprawne. Podjęli zatem starania o odzyskanie także zabranego lasu. W sprawie wytoczonej przeciwko Skarbowi Państwa, reprezentowanemu przez nadleśnictwo, domagali się wykreślenia z księgi wieczystej lasu Skarbu Państwa i wpisania ich jako właścicieli.
Spadkobiercy wygrali w sądach I i II instancji. Jednak wskutek skargi kasacyjnej Skarbu Państwa, reprezentowanego przez Prokuratorię Generalną, Sąd Najwyższy uchylił 19 stycznia 2012 r. (sygn. IV CK 309/11) wyrok sądu II instancji i przekazał mu sprawę do ponownego rozpatrzenia.
Sąd Najwyższy potwierdził stanowisko sądów w części dotyczącej parceli podzielonych na podstawie przepisów katastru pruskiego, które nie przekraczały 25 ha. Sąd odwołał się do orzeczeń, w których SN stwierdził, że warunek prawnego lub fizycznego podziału na "parcele" w rozumieniu art. 1 ust. 3 lit. b dekretu z 1944 r. jest spełniony, gdy podział został dokonany na postawie przepisów katastrów: pruskiego i austriackiego. Potwierdzają to m.in. wyroki SN o sygn. I CKN 664/97 i IV CSK 226/06.
O uchyleniu wyroku II Instancji zadecydowały zarzuty odnoszące się do parceli również wydzielonej wedle przepisów katastru pruskiego, ale większej niż 25 ha. W sprawie tej parceli sądy I i II instancji, opierając się na mapie sporządzonej przez biegłego wedle dzisiejszego stanu, stwierdziły, że przebiegająca przez tę parcelę droga spowodowała faktyczny jej podział na mniejsze parcele. Sądy uznały, że podział ten nastąpił przed 1 września 1939 r., bo SP nie wykazał, że w tym dniu drogi tej nie było. SN uznał, że domagający się zwrotu lasu musi wykazać przed sądem, że las nie podlegał przejęciu przez państwo z mocy dekretu z 1944 r. o nacjonalizacji lasów. Zgodnie z art. 6 kodeksu cywilnego to spadkobiercy powinni wykazać, że w tej dacie droga była i że parcela ta jest wyłączona spod nacjonalizacji - wynika z uzasadnienia czwartkowego wyroku SN. Art. 6 kodeksu cywilnego określa tzw. rozkład ciężaru dowodu.
Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19 stycznia 2012 r. (sygn. akt IV CK 309/11)

***

Podatek od spadku i darowizn.
Długi spadkowe wpływają na wysokość podstawy opodatkowania podatkiem od spadków i darowizn. Jednak w przypadku sprzedaży udziały w lokalu mieszkalnym nabytym w drodze spadku, długi spadkowe nie mają wpływu na ustalenie podstawy w podatku dochodowym od osób fizycznych.
Babcia podatniczki została umieszczona w domu opieki społecznej, jednakże koszty jej pobytu przekraczały wysokość emerytury, którą otrzymywała. W związku z czym, różnicę w kosztach ponosiło miasto. Wydatki, które z tego tytułu poniosło miasto, musiały być zwrócone albo przez podatniczkę, albo przez jej spadkobierców. Ośrodek określił zobowiązanie za pobyt babci w wysokości 47,5 tys. zł. na dzień śmierci babci tj. 1 stycznia 2011 r. Spadkobiercy 31 maja 2011 r. sprzedali mieszkanie po babci i spłacili należność dla ośrodka i przy rozliczeniu zbycia nieruchomości chcieli te spłatę uwzględnić w kosztach uzyskania przychodu. Według Izby Skarbowej w Warszawie nie mają do tego prawa, ponieważ spłata wierzycieli nie jest nakładem zwiększającym wartość lokalu. Obowiązek spłaty wierzycieli jest, na skutek przyjęcia spadku, zobowiązaniem spadkobiercy, które musi uregulować.
Nie można od przychodu odjąć wszystkich wydatków, które miały jakikolwiek związek ze spadkobraniem. Ustawodawca wymienił, co może być kosztem przy sprzedaży mieszkania o nabytego w spadku, a spłata długów nie została wymieniona w art. 22 ust. 6d ustawy o PIT (t.j. Dz.U. z 2010 r. nr 51, poz. 307 z późn. zm.).
Interpretacja indywidualna dyrektora Izby Skarbowej w Warszawie z 11 stycznia 2012 r. (nr IPPB1/415-1098/11-2/EC).

Notes

zamów newsletter
Wyłącznie na wyłączność

Partnerzy

  • realtor.com
  • ARCHETON - projekty domów
  • worldproperties.com-eu