Felietony

Najnowsze oferty








































Wiedza z internetu...

2/7/2017 | Grzegorz Maciejowski
Dziś, w erze internetu, każdy dysponuje komputerem, laptopem, smartfonem. Dawno odeszły w niepamięć kafejki internetowe. Coraz częściej specjaliści podsyłają nam programy ułatwiające poszukiwanie informacji na temat który nas dziś interesuje: informacje, nowości, promocje, newsy. Dotyczy to także nieruchomości: mapy dojazdowe, adresy, zdjęcia nieruchomości, dane nieruchomości, ale i wiedza prawna i techniczna o nich. Ale czy internet zastąpi nam wszystko?

 
Z wiedzą o nieruchomościach jest jak z wiedzą medyczną: dużo wiedzy, porad, ulotek, blogów i forów znajdziemy na ten temat w sieci. Zapomina się jednak często, że jest to wiedza albo powierzchowna, albo bardzo ogólna, która niekoniecznie wprost będzie pasowała do naszego stanu zdrowia. A nawet jeśli pojawiają się jakieś konkrety to nigdy one nie są dokładnie takie same jak i u nas. Podobne objawy mogą dawać różne skutki.

Bardzo podobnie ma się rzecz z nieruchomościami: wiele osób szuka wiedzy w internecie po ile się sprzedają nieruchomości w danym rejonie. Pojawiają się pytania, jak rozwiązać problemy z najemcami. Jednocześnie pojawiają się pytania, jak poradzić sobie z samymi właścicielami. Można szukać w wyszukiwarkach odpowiedzi na nasze pytania w zależności od tego czy jesteśmy właścicielami, sprzedającymi, kupującymi, najemcami, możemy także poszukiwać informacji w podziale na rodzaje nieruchomości, lokalizację i inne dane. Jednakże często się zapomina, że nieruchomość to nie pojedynczy element prosty, tylko bardzo złożona sytuacja gdzie każdy pojedynczy fragment może mieć wpływ na sytuację i wagę innych elementów: stan techniczny budynku, data wybudowania, dokumentacja techniczna, ale i sytuacja prawna, lokatorzy, wydarzenia jakie miały miejsce… Trzeba sobie powiedzieć wprost, że za wiele elementów w transakcji odpowiadają dokumenty które dotychczas się pojawiały, a liczy się w nich każdy przecinek. Jeśli ktoś sprzedał w swoim życiu wiele nieruchomości pojmuje, jakie zależności mogą mieć wpływ na kolejną transakcję.

W przypadku naszego zdrowia, to lekarz odpowiada za sposób leczenia. Zbiera informacje, wyniki badań, robi wywiad z pacjentem i stawia diagnozę. Konkretna diagnoza dla konkretnego pacjenta. Tak konkretnej diagnozy w internecie nie znajdziemy. W przypadku nieruchomości właściwą diagnozę także jest w stanie postawić tylko specjalista – pośrednik. Jednakże pośrednik ma jedną znakomitą zaletę. Lekarz LECZY nas, pośrednik zaś ZAPOBIEGA „chorobom”. Wiadomo nie od dziś, że profilaktyka jest tańsza niż leczenie. Dlatego jeśli chcemy/mamy w planie realizować jakieś transakcje dotyczące naszej nieruchomości, sięgnijmy po porady specjalistów przeznaczone dla nas. Nie z internetu, nie z ulotek. Tylko bezpośrednia rozmowa bezpiecznie nas przeprowadzi przez proces sprzedaży. Tylko konkretne dokumenty pokazują rzeczywisty obraz sytuacji. Warto zatem wydać niewielką kwotę w stosunku do wartości nieruchomości, aby uchronić się przed znacznie większymi kosztami „leczenia” sytuacji nieodwracalnej już.

I jeszcze jedno: tak jak lekarze mają swoje specjalizacje, tak i pośrednicy się specjalizują w różnych rodzajach nieruchomości. Dlatego szukajmy specjalistów, sprawdzajmy ich umiejętności, licencję, ubezpieczenie a zrealizowana dobrze zrealizowana transakcja będzie ukoronowaniem bezpieczeństwa.

 
Grzegorz Maciejowski
Ekspert Polskiej Federacji Rynku Nieruchomości
Pośrednik, lic. PFRN 4199

Notes

Belweder nieruchomości
Akcja

Partnerzy

  • Facebook nieruchomości
  • Centralny Rejestr
  • realtor.com
  • ARCHETON - projekty domów