Felietony

Najnowsze oferty








































Z pośrednikiem czy samemu („bezpośrednio”)?

10/4/2016 | Leszek A. Hardek (ENF, DRN)
W Internecie ukazuje się mnóstwo poradników o tym, jak kupić, jak sprzedać mieszkanie, działkę czy inną nieruchomość. Chętnie w tych tekstach kulisy swojego zawodu odsłaniają również sami pośrednicy. Coraz więcej czytelników tych porad uważa, że … angażowanie pośrednika do pomocy to zbędny wydatek. Szczególnie teraz przy wysokich w relacji do zarobków cenach nieruchomości i powszechności Internetu, a tym samym łatwości dostępu do informacji, coraz więcej ogłoszeń zaczyna się od wyrazu „bezpośrednio” sprzedam, kupie, wynajmę… Tak napisana oferta trafia do kilku portali internetowych, telefon ogłoszeniodawcy dzwoni bezustannie (i najczęściej dzwonią właśnie pośrednicy !) – tylko do transakcji nie dochodzi. Mimo, że ma być bezpośrednio czyli taniej!

 
 
Dlaczego? Przecież cenę ogłoszeniodawca ustalił wg podobnych ofert, no może ciut wyższą, (żeby opuścić), tyle osób wykazało zainteresowanie i nic.

W końcu oferta trafia jednak do pośrednika. Ten, niestety uświadamia często, że cena jest zbyt wygórowana. Tyle to i ja wiem – kombinuje klient – tak tanio to i sam sprzedam. I znów próbuje. Znękany wizytami odwiedzających – nadal nie może sprzedać. W końcu nieruchomość zostaje sprzedana – przez pośrednika, który wreszcie przyprowadza nabywcę, od którego weźmie przecież wynagrodzenie. W czym wiec tkwi tajemnice tego zawodu, w którym – jak wydaje się wielu postronnym obserwatorom – pieniądze płyną ciurkiem?

Przede wszystkim - w doświadczeniu, którego nie sposób komukolwiek przekazać w wywiadzie udzielanym dziennikarzowi. Wytrawny pośrednik błyskawicznie rozszyfruje, kiedy ma do czynienia jedynie z przekonanym o własnym sprycie oglądaczem sondującym ceny a kiedy z potencjalnym nabywcą nieruchomości. Po latach kontaktów z klientami – jest trochę psychologiem biznesu, który wyczuje spryciarzy, kłamczuchów i hochsztaplerów na tym rynku. Ale to nie tylko kwestia doświadczenia. Pośrednik najczęściej jest osobą stale podnoszącą swoje kwalifikacje. Zmienia się bowiem prawo, zmieniają sytuacje na rynku. Szkolenia są interdyscyplinarne: prawne, finansowe, podatkowe no i marketingowe. Szkolenia służą nie tylko zdobywaniu wiedzy, ale i wymianie doświadczeń z kolegami po fachu. Tak samo kongresy, zjazdy, a nawet spotkania towarzyskie. Pośrednicy korzystają również w swoich stowarzyszeniach z lektur, serwisów informacyjnych, i innych materiałów.
 
W Polsce pośrednictwo w obrocie nieruchomościami to zawód młody. W krajach o wykształconym, przez dziesiątki, a nawet setki lat – rynku nieruchomości to zawód szanowany, cieszący się wysokim prestiżem. Pośrednicy zwani tam brokerami są elitą w zawodzie „sprzedawcy” bo dokonują transakcji o wysokiej wartości. Wbrew pozorom to nie jest łatwy zawód, choć kusi szybkimi i wysokimi zarobkami szczególnie w warunkach ożywionej koniunktury. Ale pośrednik sprawdza się wtedy, gdy liczba transakcji maleje, ceny spadają, a on jednak radzi sobie nienajgorzej. W co w pierwszej kolejności inwestuje pośrednik? Wbrew pozorom - nie w nieruchomości – lecz w wiedzę o nich. I wiedzę o rynku nieruchomości. Ta bowiem pozwala przeżyć w najbardziej trudnych sytuacjach.
Jakie niebezpieczeństwa grozą klientowi, gdy próbuje działać „bezpośrednio?” Najwięcej jest chyba na etapie umowy przedwstępnej, która normuje zestaw działań przygotowujących do ostatecznej transakcji. Szczególnie teraz, gdy tak trudno o pozyskanie finansowania, trzeba w umowach robić wiele zastrzeżeń chroniących interesy kupującego – gdyby musiał z braku finansowania z transakcji się wycofać! Są klienci nabywcy, którzy wręcz życzą sobie zawarcia umowy z pośrednikiem, aby ubezpieczyć się od ryzyka transakcji!
 
Drugie niebezpieczeństwo to wpuszczanie „oglądaczy” do mieszkania. Klient biura nieruchomości nie przychodzi na oglądanie nieruchomości sam. Pośrednik ma jego faktyczne dane osobowe, towarzyszy mu, obserwuje – czym klient interesuje się naprawdę. Wielokrotnie w przeszłości prasa doniosła o klientach, którzy sami wynajęli lokal a potem oferowali jego wynajęcie (bez pośrednika oczywiście) różnym klientom i pobierali zaliczki. Naciągnięto tak wiele osób. Pośrednik wie jak sprawdzić, czy dana osoba ma prawo wynajmować lokal. Sprawdza personalia oraz tytuł prawny do lokalu. Ma do tego prawo. Wie również – jak sprawdzać czy zapisy w księdze wieczystej są zgodne ze stanem faktycznym – choć mamy rękojmię ksiąg wieczystych – to jednak są tu pewne niuanse, które pośrednik zna i wie jak doprowadzić klienta bezpiecznie do aktu notarialnego. A nawet gdyby zdarzyła się wpadka – to pośrednik jest ubezpieczony od odpowiedzialności cywilnej i klient, który byłby poszkodowany w wyniku transakcji – nie zostanie bez odszkodowania.
 
Dziś często media powołują się na wyniki badań, które stwierdzają, że klienci rezygnują z usług pośrednika, bo za wysokie jest jego wynagrodzenie. Warto jednak przypomnieć, że z wyników badań przeprowadzonych jakiś czas temu na zlecenie PFRN przez renomowaną firmę PENTOR – klienci, którzy zdecydowali się skorzystać z usług pośrednika – w ponad 90 przypadkach na sto - byli z tych usług zadowoleni. Mimo – że za nie zapłacili.
 
 
Leszek A. Hardek
Ekspert Nieruchomości PFRN (ENF)
Doradca, pośrednik i zarządca
właściciel Biura doradztwa i obsługi rynku nieruchomości INTERCENTRUM
 

 

Notes

INTERCENTRUM nieruchomości mieszkania domy Toruń
Akcja

Partnerzy

  • Centralny Rejestr
  • Facebook nieruchomości
  • realtor.com
  • ARCHETON - projekty domów